Czy fotowoltaika wciąż się opłaca? Liczymy fakty
Czasy, gdy instalacja zwracała się w 4 lata (stary system opustów), już minęły. Ale to nie znaczy, że fotowoltaika nie ma sensu. Przy dzisiejszych cenach prądu (ponad 1 zł za kWh z dystrybucją) własna elektrownia to wciąż najlepsza tarcza przed podwyżkami. Kluczem nie jest już jednak "produkowanie ile wlezie", ale mądre zarządzanie energią.
Mit: "Mój dach nie jest na południe, więc to bez sensu"
To jedno z najczęstszych kłamstw. Instalacja skierowana idealnie na południe produkuje najwięcej prądu w południe – wtedy, gdy... zazwyczaj nie ma Cię w domu. Instalacje Wschód-Zachód działają inaczej: produkują prąd rano (gdy robisz kawę przed pracą) i po południu (gdy wracasz, włączasz pralkę i TV). Choć sumarycznie wyprodukują nieco mniej energii, to często pozwalają na większą autokonsumpcję – czyli zużywasz własny, darmowy prąd na bieżąco, zamiast oddawać go tanio do sieci.
Magazyn energii – droga zabawka czy konieczność?
Jeszcze dwa lata temu magazyny były fanaberią. Dziś, przy dotacjach typu "Mój Prąd", stają się standardem. Jak to działa? W dzień ładujesz akumulator darmowym słońcem, a wieczorem – zamiast kupować drogi prąd z sieci – czerpiesz z własnego "wiadra". Nasz kalkulator uwzględnia wyższy koszt startowy z magazynem, ale zauważysz, że roczne oszczędności drastycznie rosną.
O czym pamiętać, patrząc na wynik?
Wynik z kalkulatora to szacunek matematyczny. Pamiętaj o kilku zmiennych:
- Wzrost cen prądu: Kalkulator przyjmuje dzisiejszą cenę. Jeśli prąd podrożeje (co jest pewne), Twoja instalacja zwróci się szybciej.
- Degradacja paneli: Nowoczesne panele tracą ok. 0.5% wydajności rocznie. To pomijalne, ale warto o tym wiedzieć.
- Czyszczenie: Brudne panele to nawet 10% mniej prądu. Deszcz w Polsce nie załatwi wszystkiego – raz na rok warto wejść na dach.